Autor Wątek: Rozwód Starego Dobrego Małżeństwa  (Przeczytany 4582 razy)

Tom z Sopotu

  • Administrator Na Bani
  • Kiper
  • *****
  • Wiadomości: 986
    • Zobacz profil
    • Strona zespołu Na Bani
    • Email
Rozwód Starego Dobrego Małżeństwa
« dnia: 15 Maj, 2012, 14:33:11 »
"Z żalem informujemy, że 15 kwietnia zespół Stare Dobre Małżeństwo zagrał swój ostatni koncert w dotychczasowym składzie. Niestety w nowej wizji artystycznej Krzysztofa Myszkowskiego nie znalazło się dla nas miejsce. Życzymy Mu powodzenia w realizacji jego muzycznych zamierzeń.

Wszystkim, którzy przez te lata wspierali nas swoją obecnością na koncertach, dając wyrazy sympatii i uznania dla naszej pracy, serdecznie dziękujemy i mamy nadzieję na podobne spotkania w niedalekiej przyszłości, gdyż często koniec bywa początkiem czegoś nowego.

Wojciech Czemplik
Ryszard Żarowski
Andrzej Stagraczyński
Dariusz Czarny
Przemysław Chołody"

Kawał historii kończy się chyba w cokolwiek niefajnej atmosferze, wyczuwam...
Ceterum censeo Ecclesiam delendam esse!

Krążek

  • Smakosz
  • ****
  • Wiadomości: 228
  • Nałómta siem odmieniwać kącufkuf po polskiemu!
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Rozwód Starego Dobrego Małżeństwa
« Odpowiedź #1 dnia: 15 Maj, 2012, 17:01:50 »
Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o...?

Może o brak czasu i motywacji, tak jak w przypadku Krążka...

Tom z Sopotu

  • Administrator Na Bani
  • Kiper
  • *****
  • Wiadomości: 986
    • Zobacz profil
    • Strona zespołu Na Bani
    • Email
Odp: Rozwód Starego Dobrego Małżeństwa
« Odpowiedź #2 dnia: 15 Maj, 2012, 18:04:11 »
Myślę, że motywacje mogą być różne, ale jeśli chodzi o pieniądze, to nie mam raczej wątpliwości, że ani Myszkowski solo, ani SDM bez Myszkowskiego takich pieniędzy jak dotąd zarabiać nie będą - z tej więc perspektywy byłby to ruch samobójczy. Jakoś mi się między wierszami widzi, że po prostu Myszkowski chce sam, a reszta zespołu wolałaby razem, tylko ciężko jej się zgodzić z osobowością lidera. Może zespołowi nie podoba się wizja lidera, a może to lider uważa, że zespół nie jest w stanie jego wizji zrealizować? Tak czy owak, stawiałbym bardziej na konflikt osobowości.
Może zresztą będziemy mieli niebawem okazję spytać u źródła.
Ceterum censeo Ecclesiam delendam esse!

Remik

  • Czasem wypije
  • **
  • Wiadomości: 42
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Rozwód Starego Dobrego Małżeństwa
« Odpowiedź #3 dnia: 16 Maj, 2012, 12:29:42 »
Szkoda , wielka, wielka szkoda i żal. Osobiście mogę tylko domyslać się przyczyn "rozwodu" i raczej wykluczam przyczyny finansowe. Rozwód czasami jest najlepszym ze wszystkich innych (tez złych) wyjść. Tak sobie myślę (pofilozofuje trochę ) jakie to wazne , aby zespół był nie tylko grupą artystów, ale głównie grupą przyjaciół potrafiących wspólnie śmiac się z nawet z durnowatego kawału w stylu "Polak, Niemiec i Rusek...."

Tom z Sopotu

  • Administrator Na Bani
  • Kiper
  • *****
  • Wiadomości: 986
    • Zobacz profil
    • Strona zespołu Na Bani
    • Email
Odp: Rozwód Starego Dobrego Małżeństwa
« Odpowiedź #4 dnia: 16 Maj, 2012, 14:16:13 »
Problem jednak pojawia się wtedy, kiedy kwestie artystyczne (że już o finansowych nie wspomnę) kolidują z tą przyjaźnią. Co zrobić w sytuacji, gdy część członków zespołu chciałaby grać inną muzykę niż druga część, gdy wizje artystyczne lub/i upodobania muzyczne przyjaciół są coraz bardziej odmienne? Albo gdy zespół teoretycznie mógłby grać znacznie lepiej, ale musiałby w tym celu zastąpić tego czy owego członka zespołu, który doszedł już do granicy swoich umiejętności, innym - lepszym muzykiem? Nie ma z tego dobrego wyjścia - można albo zerwać lub nadwyrężyć przyjaźń, albo grać ze świadomością, że gra się gorzej niż by można było, albo grać nie to, co się lubi, czyli nie czerpać z własnej pracy satysfakcji, albo wreszcie rozwiązać zespół i zacząć od nowa, tracąc wypracowany dotąd kapitał popularności, ryzykując brak kolejnych sukcesów i wcale nie mając gwarancji, że przyjaźnie i tak od tego nie ucierpią. Może właśnie to ostatnie ma tu miejsce.
Ceterum censeo Ecclesiam delendam esse!

Tom z Sopotu

  • Administrator Na Bani
  • Kiper
  • *****
  • Wiadomości: 986
    • Zobacz profil
    • Strona zespołu Na Bani
    • Email
Odp: Rozwód Starego Dobrego Małżeństwa
« Odpowiedź #5 dnia: 16 Maj, 2012, 14:22:16 »
Aczkolwiek, obserwując tę i inne części sceny muzycznej, daleki byłbym od przesądzania o ostateczności takich gestów. Zbyt wiele razy wiedzieliśmy, jak zespoły schodzą się z powrotem po miesiącach lub latach, w nieco zmienionym, ale czasem i w takim samym nawet składzie, kiedy już zrobią swoje kółko i dojdą do wniosku, że wszystko inne to jednak nie to, albo zwyczajnie nie mogąc znieść bezczynności. Nie sięgając daleko - pewnie niewiele osób pamięta (ja pamiętam), że przed laty rozpadł się zespół Słodki Całus Od Buby. Stało się to zresztą w atmosferze braku porozumienia między niektórymi członkami zespołu - pamiętam, jak niektórzy z nich deklarowali wówczas w prywatnych rozmowach, że powrót zespołu jest całkowicie niemożliwy. I co? Minęło trochę czasu, a zespół znów pojawił się na scenie, na dodatek z tymi samymi ludźmi w składzie. Później ten skład wprawdzie już zaczął ewoluować, po części zapewne z tych samych przyczyn, dla których wcześniej nastąpił rozpad, ale dla mnie i tak jest to dobitny przykład, by nigdy nie mówić nigdy.
Ceterum censeo Ecclesiam delendam esse!

Remik

  • Czasem wypije
  • **
  • Wiadomości: 42
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Rozwód Starego Dobrego Małżeństwa
« Odpowiedź #6 dnia: 16 Maj, 2012, 15:02:27 »
W każdym zespole najwazniejszy jest "problem lidera". To lider decyduje o sprawach artystycznych. Oczywiście powinien liczyc się z oczekiwaniami, aspiracjami innych członków zespołu. Dyskusja , kompromis to pożądane elementy, ale to jednak lider powinien decydować. Zespół z dwoma , (trzema ?)liderami prędzej czy póżniej rozpadnie się. Jeśli ktoś z zespołu ma inną wizję, nie zgadza się z liderem , to albo "się dostosuje" , albo szuka własnej drogi artystycznej (a przyjaźń niekoniecznie musi na tym ucierpiec).
Problemem jest sytuacja trochę nietypowa, gdy cały zespół nazwijmy to "odcina się" od lidera. Taka decyzja nie rodzi się nagle , pod wpływem jakiegoś incydentu. Znam wiele przypadków ( i Ty pewnie też) kiedy ktos "sie pogniewał i odszedł", kogoś wyrzucono, a potem wracali i było w porządku.
Pierwszy raz spotkałem się z sytuacją gdy zespół ( i to bardzo dobry) opuscił lidera o bardzo dużym dorobku, renomie i sławie wręcz. W sumie to się zastanawiam kto może być "nastepcą prawnym" SDM-u:). Moim zdaniem za kilka miesięcy znowy razem zagrają . I oby tak się stało.

Tom z Sopotu

  • Administrator Na Bani
  • Kiper
  • *****
  • Wiadomości: 986
    • Zobacz profil
    • Strona zespołu Na Bani
    • Email
Odp: Rozwód Starego Dobrego Małżeństwa
« Odpowiedź #7 dnia: 16 Maj, 2012, 21:04:07 »
Dyskusja , kompromis to pożądane elementy, ale to jednak lider powinien decydować. Zespół z dwoma , (trzema ?)liderami prędzej czy póżniej rozpadnie się.

Hmmm... W Na Bani nie ma wyraźnego lidera, większość decyzji staramy się podejmować demokratycznie (choć są oczywiście głosy ważniejsze i mniej ważne - wiadomo, że każdy ma inny wpływ na całokształt), ale choć skład zmieniał się z czasem, w tym roku mija nam, odpukać, 20 lat istnienia. :)

Pierwszy raz spotkałem się z sytuacją gdy zespół ( i to bardzo dobry) opuscił lidera o bardzo dużym dorobku, renomie i sławie wręcz. W sumie to się zastanawiam kto może być "nastepcą prawnym" SDM-u:).

W razie ewentualnej konkurencji, najwięcej wygra pewnie ten, kto ma prawo do nazwy, czyli ten, kto ją wymyślił - on skorzysta na wartości tej marki, bo będzie mógł kontynuować działalność pod tym samym, znanym i uznanym szyldem. Jeśli to jednak Myszkowski, to akurat w wypadku tej nazwy nieciekawie by to wyszło - skoro ze składu ostałby się jeden raptem członek, to nazwa Stare Dobre Małżeństwo brzmiałaby raczej ironicznie. Sądzę, że Myszkowski będzie raczej działał pod swoim nazwiskiem po prostu.
Czasem zresztą zasada ta prowadziłaby do absurdu. W wypadku Na Bani bowiem to ja "odziedziczyłbym" nazwę, jako jej autor - jak raz jedyny członek zespołu, który na niczym nie gra, a więc trudno byłoby mi być muzycznym kontynuatorem działalności zespołu.
Ceterum censeo Ecclesiam delendam esse!

Grendelski

  • Prawie abstynent
  • *
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Odp: Rozwód Starego Dobrego Małżeństwa
« Odpowiedź #8 dnia: 29 Sierpień, 2012, 09:04:20 »
Szkoda. Lubiłem SDM w takim wydaniu, ciekawe jak teraz będzie.

Tom z Sopotu

  • Administrator Na Bani
  • Kiper
  • *****
  • Wiadomości: 986
    • Zobacz profil
    • Strona zespołu Na Bani
    • Email
Odp: Rozwód Starego Dobrego Małżeństwa
« Odpowiedź #9 dnia: 31 Sierpień, 2012, 14:18:35 »
Teraz, jak słyszę, ciąganie się po sądach i generalnie atmosfera nieładnego rozwodu.  :(
Ceterum censeo Ecclesiam delendam esse!

Krążek

  • Smakosz
  • ****
  • Wiadomości: 228
  • Nałómta siem odmieniwać kącufkuf po polskiemu!
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Rozwód Starego Dobrego Małżeństwa
« Odpowiedź #10 dnia: 30 Październik, 2012, 23:08:55 »
Ostatnio chyba znowu jakieś rozwodowe awanturki się odbywają. Aż żal...